13 rzeczy, których nie potrzebujesz

Nie wiem czy przepadasz za listami, ale ja je uwielbiam:-) Oto lista 13 rzeczy, których jako minimalista nie potrzebujesz w domu:-) Porcja inspiracji a także motywacji by nie zagracać przestrzeni wokół nas. Jeśli chcesz coś dodać od siebie to nie zapomnij zostawić notki w komentarzu a tymczasem zapraszam do wpisu ->

NIE POTRZEBUJESZ

1. szafka nocna

Czasami jedyne czego ci trzeba to mała półka na telefon i książkę. Po co organizować nową szafkę z przestrzenią, którą możesz zagracić skoro mała półeczka w zupełności wystarczy?

2. zestaw na balkon

Jeśli dobrze wybierzesz meble to te z salonu będą idealne na balkon. Przecież tak rzadko korzystamy z tych dwóch przestrzeni na raz. Jeśli jesteś na balkonie to nie siedzisz w salonie – i odwrotnie. Użyj stoliczka i foteli z salonu zamiast kupować oddzielny zestaw balkonowy.

3. szafka biurowa w domu

Organizowanie w domu oddzielnej przestrzeni na papierkową robotę to marnotrawstwo miejsca i psucie stylu. Zamiast składować dokumenty w oddzielnej szafce wystarczy zorganizować dla nich biurowe teczki, które pochowasz np. w szufladach komody.

4. jaśki, jasieczki, poduszki

Wszyscy je lubimy, ale w nadmiarze psują przestrzeń i nadają wrażenia starości. Jedna, dwie – wystarczy. 5 to już przesada.

5. zestaw barowy

Mało kto z nas go ma, ale jednak trafiają się takie sytuacje, gdzie cała nasza kolekcja dodatków do drinków czy alkoholi ląduje gdzieś w kącie w kuchni, w dodatku w czymś, co wygląda jak koszyczek. Najlepszym rozwiązaniem jest oczywiście barek, w którym pomieścimy nasze zdobycze. Natomiast warto uzmysłowić sobie, że nie tylko zestaw barowy jest naszym problemem. Zestaw przypraw (czyli zwyczajne pudełko w którym wszystko upchane jest w jedno, bez ładu i składu) czy zestaw kosmetyków często dostają swój oddzielny kąt. Najlepiej zakryć je przed wzrokiem by nie tworzyły efektu zagracenia.

6. lampa stołowa

To nigdy nie jest dobry pomysł. Lampa, która potrzebuje oddzielnej szafki to jakiś absurd i marnowanie przestrzeni. Postaw na światło punktowe – ścienne lub wolnostojące. Jeśli potrzebujesz lampki w danym miejscu zamontuj ją w ścianie – nigdy nie kupuj takiej do której potrzebujesz oddzielnego mebla.

7. garderoba

Marzeniem wielu osób (i chyba większości kobiet) jest oddzielna garderoba, pokoik, w którym będą mogły trzymać wszystkie swoje rzeczy. Jeśli jesteś minimalistą to garderoba jest najbardziej zbędą przestrzenią. Po pierwsze ilość posiadanych ubrań nie wymaga wtedy oddzielnego pokoju. Po drugie: świetne zestawy do organizacji szafy pozwolą ci zbudować małą garderobę w przedpokojowej wnęce.

8. stołek w łazience

Dla dzieci, jako schodek na którym postoją by umyć ręce jeszcze rozumiem, ale jako stolik jest niefunkcjonalny i zagraca przestrzeń. Sięgając po jeden przedmiot drugi od razu trafia na podłogę. Jako dekoracja… no cóż, łazienka w moim odczuciu ma być estetyczną przestrzenią, ale pozbawioną dekoracji.

9. galeria na ścianie

Zamiast tworzyć galerię złożoną z 30 małych zdjęć, 2 rzeźb i plakatów, które nadadzą jej wrażenie zapchania wybierz jedno lub dwa większe obrazy. W tym wypadku mniej oznacza więcej i tworzy lepszy efekt.

10.  telewizor

To rzecz, która powinna wylądować na pierwszym miejscu. Przede wszystkim to samo co w telewizorze można zrobić na komputerze z tą korzyścią, że świadomie wybieramy, co chcemy obejrzeć. Nie potrzebujemy 120 kanałów, bo jak wiemy z doświadczenia zdarzają się sytuacje, kiedy i tak nie mamy czego obejrzeć. A nasze seriale czy ulubione programy są już przeniesione do internetu. Dla kolejnych pokoleń telewizor będzie przeżytkiem. Pomyślmy już teraz jak wykorzystać zwolnioną po nim przestrzeń.

11. wymyślne pudełka w spiżarni/kuchni

W czym najlepiej przechowywać rzeczy w naszej spiżarni? W opakowaniach, które wcześniej wykorzystaliśmy. Słoiki, pudełka po herbacie, kartony po przesyłkach – to wszystko się nada i jest za darmo, bo wcześniej wraz z nimi kupiliśmy pewien produkt. Zamiast produkować góry śmieci i wydawać pieniądze na wymyślny system przechowywania jedzenia skorzystajmy ze sprawdzonych sposobów naszych babć. Kosze, słoiki, butelki – nic więcej nie potrzebujesz by dobrze zorganizować kuchenną przestrzeń.

12. szafki w kuchni

Przywykłam do myśli, że kuchnia powinna być zabudowana na całych ścianach by pomieścić w niej jak najwięcej rzeczy. Czyli robić coś zupełnie odwrotnego niż zamierzamy!!! Przeorganizowane przestrzeni tak by uwolnić jedną ścianę od szafek da nam nie tylko więcej przestrzeni i światła, ale ograniczy nas w posiadaniu rzeczy. Bo dwa razy zastanowisz się zanim dokupisz kolejny rondelek wiedząc, że tak naprawdę nie masz gdzie go trzymać.

13. podpórka do książek

Same w sobie podpórki stały się małymi dziełami sztuki. Wyglądają jak rzeźby i czasami zamiast pełnić główną rolę ustawiamy je tak by je dodatkowo wyeksponować. A tymczasem nie są w ogóle potrzebne. Wystarczy położyć książki poziomo na półce – żadna nie spadnie.

 

Gdyby się rozejrzeć po naszym domu okazałoby się, że jest wiele innych przedmiotów, których nie potrzebujemy. Jestem ciekawa waszych propozycji. Czego jeszcze nie potrzebujecie w domu? Bez czego możecie żyć? Podzielcie się swoimi pomysłami w komentarzach.

Paulina Wu

czytam, rysuję, tworzę, piję kawę, oglądam spadające gwiazdy, podróżuję, robię zdjęcia, uwielbiam herbatę jaśminową, psy, minimalizm i prostotę na zdjeciach... Żyję wzorkoffo i już!

  • Ollaala

    O ile telewizji nie potrzebuje i nie mam to telewizor i owszem, totalnie uwielbiam wieczory z narzeczonym i oglądanie czegoś na dużym ekranie a nie wściubianie wzroku w mniejsze monitorki przy biurkach.

  • Zgadzam się z wieloma rzeczami 🙂 Nie mamy w mieszkaniu telewizora, mamy 2 jaśki na kanapie. Wielu rzeczy, którymi się otaczamy, tak na prawdę nie potrzebujemy. Ale niektóre po prostu nam się podobają, są miłe dla oka lub mają dla nas inne znaczenie, dlatego je trzymamy 🙂 Podpórki na książki zawsze były dla mnie zagadką, tak jak napisałaś wystarczy książki położyć i już 😀 Co do lamp stołowych, to idealnie to opisałaś 😀 Nie tylko z lampami jest ten problem, ktoś kupi telewizor, do tego dokupuje stolik na telewizor no bo chce go gdzieś postawić zamiast wieszać (?) potem trzeba te puste półki uzupełnić płytami czy czymkolwiek innym. Jeden zakup pociąga za sobą kolejne, zupełnie niepotrzebnie. Co do pudełek w spiżarni, też zaczynałam od zwykłych opakowań po produktach ale potem znalazłam fajne pudełka i bardzo tanie więc je zamieniłam. Po prostu podoba mi się szafka, która nie tylko jest funkcjonalna ale też w moim guście. Sypkie produkty trzymam w słoikach bo tak mi się po prostu podoba i tak mi wygodniej je przechowywać. Ale zgadzam się, że żeby mieć spiżarkę nie potrzeba wymyślnych opakowań, starczą zwykłe opakowania po produktach. Je także stosuję i przechowuję w nich sporo rzeczy. Co ze swojej strony bym dodała do listy to stosy ręczników i pościeli. Czasem mam wrażenie, że niektórzy prowadzą w swoich mieszkaniach pensjonat i przewija się u nich kilkadziesiąt gości miesięcznie, tyle mają pościeli. A mieszkają we dwójkę. To mnie zawsze zastanawia. Ja i mój mąż mamy łącznie 4 ręczniki i 4 komplety pościeli. Starczy i dla nas i dla gości. To tyle z mojej strony na dziś 🙂 Pozdrawiam i czekam na kolejny wpis 🙂

  • Pionierka

    Moim zdaniem nie ma takich rzeczy „uniwersalnych”. Moim zdaniem minimalizm to nie jest bezmyślne pozbywanie się przedmiotów według jakichś odgórnych list. Chodzi o rozpoznanie swoich potrzeb. Na przykład kuchnia. Zupełnie inaczej będzie wyglądała kuchnia kogoś, kto przyrządza tam tylko kanapki, robi herbatę i wsypuje płatki do miski, a inaczej osoby, która uwielbia gotować i codziennie szykuje posiłki dla dużej rodziny. Co do garderoby to też kwestia przemyślenia swoich potrzeb i stylu życia. Ja wolałabym mieć osobne pomieszczenie i zrezygnować z szaf i komód w innych pokojach. Poza tym moim zdaniem nie da się określić, że nie potrzebujemy 20 obrazków, a potrzebujemy dwóch. Tak naprawdę nie potrzebujemy żadnego, co najwyżej chcemy któryś mieć, bo to jest realizacja zachcianki estetycznej. A zachcianki estetyczne można realizować na różne sposoby. Ktoś powiesi obraz, inny woli galerię zdjjęć, a jeszcze ktoś inny efektowne podpórki do książek. Gunt, żeby wiedzieć, co mamy, dlaczego i być do tego przekonanym i dokonywać wyborów świadomie.

  • Natalia Boszczyk

    AAAAAAaaaa!! Większość przedmiotów, o których piszesz (lampa stołowa, biurko, galeria na ścianie) sprawiają, że mój dom jest ciepłym, przytulnym miejscem!! Nie dajmy się zwariować!

    • hahaha, mam wrażenie, że nie do końca dobrze odczytujesz intencje tego wpisu:) ja nie mówię o tym co musisz mieć albo czego nie, ale co rozbiega się w naszym życiu, naszym otoczeniu z ideą minimalizmu. Nie piszę o tym jak mieć przytulne mieszkanie:D Jeśli nie chcesz nic usuwać – nie musisz. Chcesz – to usuń. Wiele potrzeb jest wytwarzanych sztucznie, wmawia nam się, że czegoś potrzebujemy na siłę. W moim odczuciu przytulność domu tworzy atmosfera wytwarzana przez ludzi a nie to czy ktoś ma na ścianie milion zdjęć;)

      • Natalia Boszczyk

        Ale ja nie odczytałam tego wpisu, jako zaleceń, co muszę, a czego nie muszę mieć. Chcę pokazać, że minimalizm to forma nerwicy;)))