ŻYCIE NIE JEST SPRAWIEDLIWE

Znowu nie wyszło. Kolejna szansa dosłownie przeciekła ci przez palce. Są osoby, które się nie starają a wiodą życie usłane różami. Są takie, które oddają całego siebie, całą swoją energię by zrealizować marzenia a spotykają się ze ścianą, której ani nie obejdą, ani nie przeskoczą ani nawet nie zrobią podkopu…

Klniemy wtedy na swój los, krzyczymy, że życie jest niesprawiedliwe. A przecież jest. Powtarzają nam o tym starsi, ale ich słowa odbijają się od nas jak „grochem o ścianę”. Tak jest skonstruowany ten świat, takimi zasadami się kieruje, że nigdy nie wiesz czy twoje zadanie osiągnie sukces. Możesz być najlepiej przygotowaną osobą na świecie, przewidzieć wszystkie przeciwności, zapobiec każdej przeszkodzie a i tak to coś się nie uda. A czasami nie zrobisz nic i wszystko działa. Nie ma żadnej prawidłowości.

Życie w chaosie jest trudne. Jednak tak wygląda nasze życie. Nie można go sobie zaplanować tak jak byśmy tego chcieli. Nie wszystkie marzenia zrealizujemy. Nie wszystkie cele osiągniemy. A jednak nawet z tą wiedzą nie możemy stać w miejscu. Bo jest ten niewielki procent, który się udaje. Czasami to nawet nie procent a promil, ale mimo wszystko marzenia tych osób się spełniają.

Dlatego wyznaczamy sobie punkty A i punkty B. Próbujemy łączyć kropki i chociaż linia nie zawsze jest prosta, czasami wiedzie zygzakiem to jednak stajemy na głowie, by poprowadzić ten ołówek do celu.

Życie bez wiary w to, że może nam się udać stałoby się pozbawione sensu. Chociaż jestem realistką, wierzę w dobre przygotowanie i nienawidzę tracić czasu na biadolenie, to nawet ja mam takie dni, kiedy czuję, że to wszystko na moment gubi swój sens. Jestem wściekła, rozczarowana, czasami nawet zrozpaczona tym, jak bardzo to wszystko jest niesprawiedliwe. Jak działa ten świat, ile murów napotkasz na drodze, ilu złych ludzi miniesz, ile planów zakończy się porażką…

I zawsze w takich momentach mimo mojej wściekłości myślę: to dobrze, bo to znak, że wciąż ci zależy.

Jako ludzie mamy w sobie coś niezwykłego. NADZIEJĘ. Nawet kiedy umrze wiara w nasze przedsięwzięcie to pozostaje nadzieja, że ten cel uda się jakoś zrealizować. Nadzieja staje się naszą siłą napędową. Ona prowadzi, kiedy straciliśmy już wiarę w to, że może być dobrze i że się uda. Widzieliście kiedyś ludzi pozbawionych nadziei? Ich marazm jest tak przygnębiający, że przestaję się dziwić, że na nic nie mają ochoty. To straszna pustka.

Świat nie jest sprawiedliwy. Nigdy nie był i nie będzie. Nie zmieni tego twoje myślenie o nim w inny sposób. Nie zmieni tego zaprzeczanie faktom. Ale jeśli będziesz żyć w zgodzie z tą zasadą: zaakceptujesz ten fakt i będziesz próbował na nim budować swoje życie masz szansę odnieść sukces.

Tak, życie nie jest sprawiedliwe. Ale to od ciebie zależy czy mimo to będziesz próbować dalej czy staniesz w miejscu i nigdy już się z niego nie ruszysz. Życie nie jest sprawiedliwe – ale to nie w jego sprawiedliwości kryje się jego sens.

acha

Paulina Wu

czytam, rysuję, tworzę, piję kawę, oglądam spadające gwiazdy, podróżuję, robię zdjęcia, uwielbiam herbatę jaśminową, psy, minimalizm i prostotę na zdjeciach... Żyję wzorkoffo i już!

  • To prawda, nie wolno się poddawać tylko iść do przodu i mieć nadzieję 🙂

  • Przeczytałam ostatnio, że średnio tylko 5% ludzi wznosi się ponad przeciętność i prowadzi życie takie, jakie rzeczywiście chce – z sukcesem, satysfakcją i przede wszystkim pracą nad sobą. Celuję właśnie w te 5% 😉 Pozostałe 95% to właśnie ci narzekający, że życie jest niesprawiedliwe, więc nie warto próbować, bo i tak dostaniemy po dupie. Przykre, smutne.
    Fajnie, że też jesteś po tej właściwej, ambitnej stronie 🙂 🙂