Twoje zdanie a reszta świata

Napoleon Hill mawiał: „Jeśli jesteś pewien, że masz słuszność nie musisz się martwić o to, co pomyśli reszta świata”. I miał rację. Jak często wycofujemy się z jakiegoś pomysłu z powodu zdania innych? Jak często weryfikujemy swoje plany, bo usłyszeliśmy negatywną opinię?

ludzkie gadanie

Czy naprawdę musimy mieć zgodę innych, by ścigać swoje marzenia? Czy oni muszą okazać nam swoją akceptację byśmy byli tym, kim chcemy być? Od zawsze nie mogłam zrozumieć osób (szczególnie tych bliskich), które bały się tego, co powiedzą inni. Może to strach wyniesiony ze starego ustroju, ale jest bardzo wiele starszych osób, które nie robią czegoś z obawy przed tym, co powiedzą inni. Albo robią COŚ CZEGO NIE CHCĄ, bo boją się negatywnych komentarzy. Bo tak wypada, bo tak należy, bo nie chcą później słuchać. Ale przecież to naprawdę nie ma znaczenia…

Jeśli jesteś czegoś pewien, to nie potrzebujesz zgody innych. Wręcz przeciwnie – sama wychodzę z założenia, że o pewnych rzeczach lepiej innym nie mówić. Pragniesz zrealizować jakieś marzenie? – Działaj! Nie mów o nim osobom wokół siebie, bo znajdziesz setkę osób, które podadzą ci tysiąc powodów dla których akurat to coś, miałoby się nie udać. A wierz mi – skoro zakładasz, że się uda to musi się udać. Nie ma sensu dodatkowo dokładać sobie ponurych myśli i wymyślonych problemów.

ponuraki i wampiry

stop-634941_1920Znam osoby, których głównym hobby jest wymyślanie przeciwności. Nie dość, że widzą wszystko w ponurych barwach, to jeszcze czują, że ich misją jest się tą myślą podzielić. Chcą decydować, chcą blokować, myślą, że wiedzą wszystko najlepiej, chociaż w życiu niewielu rzeczy spróbowali. Zadziwia mnie fakt, że takie energetyczne wampiry zawsze znajdą kogoś, komu mogą te złe myśli przelać. Kogoś, kto ich wysłucha, bo pyta by uzyskać zgodę na swój plan. To taka (chyba troszkę masochistyczna osoba) która szuka ich akceptacji i wścieka się, kiedy jej nie uzyska. A nie uzyska, bo takie osoby bardzo rzadko są w stanie jakąś myśl poprzeć.

Zawsze zachodzę w głowę: jak można szukać akceptacji u takich osób? Czemu można w ogóle pragnąć potwierdzenia dla swojego pomysłu? Nie potrzebujesz niczyjej zgody by żyć życiem, jakim chcesz. A tym bardziej, jeśli realizujesz swoje marzenia. Nie potrzebujesz zrozumienia od bliskich – to Twoje życie, a nie ich. Nie potrzebujesz ich ciepłego słowa i wsparcia. Wszystko, czego ci potrzeba masz w sobie. Całą siłę i moc do realizacji marzenia, do działania, nosisz w środku. Wykorzystaj ją. A jak już je spełnisz stań przed nimi i powiedz: a jednak dałam radę.

odpowiedzialnośćlife-2048978_640

„Moja mama mnie nie zrozumie”. „Przyjaciółka z pracy tego nie pochwala”. „Mój tata jest temu przeciwny”. Słyszę to bardzo często i zawsze wtedy pytam: no ale przecież to twoje życie, czemu potrzebujesz ich zgody? Bardzo często wtedy pada odpowiedź: bo chcę by mnie wsparli. Chcę by pochwalili ten pomysł, bo jest przecież świetny. Może brak mi empatii dla moich rozmówców, ale na usta ciśnie mi się wielkie: i co z tego? Mama za ciebie życia nie przeżyje. Ojciec nie podzieli twoich doświadczeń. Nie potrzebujesz ich zgody, by działać. To Twoje życie i Twoje zdanie – a więc najważniejsze ze wszystkich.

Jeśli czujesz, że to dobra ścieżka to działaj. Nic więcej ci nie trzeba.

Paulina Wu

czytam, rysuję, tworzę, piję kawę, oglądam spadające gwiazdy, podróżuję, robię zdjęcia, uwielbiam herbatę jaśminową, psy, minimalizm i prostotę na zdjeciach... Żyję wzorkoffo i już!