SŁOWO na nowy rok

Gretchen Rubin w jednej ze swoich książek (Projekt Szczęśliwy Dom) przytacza pomysł wybrania jednego słowa, którym będzie kierować się w swoich decyzjach przez cały rok. Uchylając rąbka tajemnicy zdradzę, że wybrała „rozmach”, ponieważ zawsze miała problem z wydawaniem dużych sum pieniędzy, nawet jeśli miały być przeznaczone na przyjemności. Czuła, że się ogranicza i chciała przełamać tak własne bariery. Z racji zbliżającego się nowego roku postanowiłam wypróbować tą myśl u siebie – wybrać jedno słowo, którym będę się kierować przez kolejne 365 dni. Czemu ma służyć tak prosty eksperyment? I jak ułatwić sobie jego realizację?

Słowo zamiast celu

 

Nowy Rok sprzyja wyznaczaniu celów. Wszyscy to znamy. Źle opracowane, nieprzemyślane i wdrożone byle jak prowadzą do klęski. Spora część z nich nie zostaje nigdy osiągnięta (bo porzucona w ciągu pierwszych tygodni). Jest wiele zasad mówiących o tym jak zbudować swój cel tak by był skuteczny (zapraszam do tego wpisu). A gdyby całą listę tych zadań określić jednym słowem? Gdyby zamiast: „ćwiczyć, odżywiać się zdrowo, pilnować badań, spacerować, pić wodę” wyznaczyć sobie słowo ZDROWIE za cel? Z jednej strony jest to zadanie ryzykowne, bo są osoby, które potrzebują określonych zasad by się nimi kierować, ale z drugiej: masz szansę zrobić więcej. Dlaczego? Bo kierując się tym słowem możesz natrafić na ścieżki, których nie dostrzegałeś przy wyznaczaniu celu.

Przykład? Powiedzmy, że chcesz się odchudzać i uznajesz, że będziesz ćwiczyć i jeść więcej warzyw, ale nie wyznaczyłeś sobie za cel ograniczenia alkoholu. Słowo ZDROWIE jako wyznacznik podpowie ci, żeby jednak z niego zrezygnować.

Drugą, najbardziej kluczową dla mnie kwestią jest to ułatwienie procesu podejmowania decyzji. Kiedy wiesz jakim słowem się kierujesz wiesz też jakie rozwiązania wybrać. Jeśli obrałeś za cel słowo RODZINA albo ZWIĄZEK wiesz już, że nie wybierzesz nadgodzin albo dodatkowego kursu, bo nie poświęcisz tego, co jest dla ciebie najważniejsze: czasu dla bliskich. Jeśli wybierzesz słowo ROZWÓJ będziesz wiedzieć, że w tym roku skupiasz się na dokształcaniu, odkładasz na bok oglądanie telewizji czy przeglądanie obrazków na pintereście a włączasz np. kurs internetowy. To samo w drugą stronę: jeśli wybierzesz ZABAWĘ albo RELAKS będziesz robić wszystko by zaspokoić potrzeby ciała i umysłu.

 

Słowo ma być kierunkiem, który obierzesz w tym roku.

 

Słowa mają ogromną moc. Psychologowie mówią: uważaj jakich słów używasz, bo one decydują o twoim życiu i kierują nim. Mówiąc: „dokonałem tego” a „jakimś cudem się udało” umiejscawiam moje własne poczucie kontroli. Jeśli go nie mam trudniej znoszę stres i łatwiej ulegam negatywnym emocjom, staję się bierny. Dzieci pozbawione wewnętrznego poczucia kontroli niechętnie podejmują się jakichkolwiek działań, nie wychodzą z inicjatywą, bo mają wrażenie, że nie są w stanie na nic wpłynąć. Od tego jakich słów używamy zależy nasze życie. Od tego jakie wybierzemy zależy ukierunkowanie naszej ścieżki.

Mniej oznacza więcej, dlatego wybierając JEDNO słowo nie ponosisz porażki. Nie spełniasz długiej listy celów do realizacji. Jedno słowo oznacza sukces.

 

 ZASADA DOSTĘPNOŚCI

 

Zasada dostępności podpowiada, że łatwiej nam skorzystać z czegoś i sięgnąć po to, jeśli widzimy ten przedmiot w zasięgu wzroku. Chcąc się kierować wyznaczonym na dany rok słowem powinniśmy mieć je przed oczami. Fantastycznym sposobem jest umieszczenie tego słowa w ramce i zawieszenie go w pokoju (funkcja 2 w 1: przypomnienie i przepiękna dekoracja). Ułatwi to codzienne przypomnienie sobie, że chcemy się nim kierować. Warto również mieć przy sobie coś co będzie nam o tym przypominać, kiedy znajdziemy się poza domem: breloczek przy plecaku, bransoletka specjalnie zapleciona na tą okazję, jakiś kolor, który będzie tego słowa symbolem.

 

NAJWAŻNIEJSZE!

Pamiętajmy, że najważniejszy w tym projekcie jest WYBÓR SŁOWA. Całe to zadanie ma służyć temu by z refleksją przyjrzeć się swojemu życiu, odkryć to, czego nam potrzeba i zmobilizować się do zmiany. Dać sobie chwilę na zastanowienie się: na czym mi zależy, czego mam za mało, co pragnę zmienić, czym się kierować… Ta autorefleksja ma nas skłonić do samorozwoju.

Lista zbudowana z 10 zadań może być skuteczna dla niewielu. Jedno słowo będzie celem, który uda się osiągnąć każdemu.

Paulina Wu

czytam, rysuję, tworzę, piję kawę, oglądam spadające gwiazdy, podróżuję, robię zdjęcia, uwielbiam herbatę jaśminową, psy, minimalizm i prostotę na zdjeciach... Żyję wzorkoffo i już!

  • Karolina Pa

    Bardzo ciekawy pomysł. Pomyślę nad swoim słowem. Wybrałaś może jakieś już dla siebie?

    • I tutaj mam lekki dylemat: bo z jednej strony rok 2017 będzie dotyczyć ogromnych zmian uczuciowych (biorę ślub;)) i myślałam żeby go poświęcić właśnie słowu MIŁOŚĆ a z drugiej strony nie chciałam się zawężać do jednej relacji i myślałam o słowie RODZINA albo WIĘZI, które pozwoliłoby mi skupić się w tym roku na ludziach ogólnie. Został jeszcze tydzień na rozmyślanie;)

  • Bardzo fajny, mądry post! Podaję dalej, zwłaszcza, że sama już wybrałam sobie słowo na kolejny rok 🙂