Przestań szukać przeszkód – weź się do roboty!

kaboompics_woman-drinking-hot-tea-in-her-home-office

Sama nie mogłam uwierzyć w to, co ujrzałam pod obrazkiem mającym wywołać  odrobinę przemyśleń. Negatywne komentarze, marazm, brak chęci do jakiejkolwiek zmiany… Załamałam ręce… Czemu tak dużo osób nie zrozumiało?

Zadziwiona negatywnymi komentarzami w pewnym momencie postanowiłam przestać kontro-komentować i wyjaśniać, tłumaczyć ten głębszy sens. Są osoby, które za wszelką cenę nie zrozumieją i nie będą chciały zrozumieć… Moim zadaniem nie jest ich przekonać ani tłumaczyć, dlaczego ja tak uważam.

Czy to możliwe by to jedno zdjęcie było tak niezrozumiałe?

20280682_1828241274159347_698421389928625865_o

Ten obrazek jest tak naprawdę skrótem myślowym. Wydawało mi się, że dość logicznym, jednak niektóre rzeczy trzeba tłumaczyć i rozkładać na czynniki pierwsze. Zatem rozkładam, bo to, czego naprawdę nie cierpię to wynajdywanie tanich wymówek by tylko stać w miejscu i nie realizować swoich celów.

Po pierwsze: co mnie uszczęśliwia?

Lista rzeczy, które nas uszczęśliwiają ma służyć temu by zrozumieć, co lubimy robić. Mogą to być długie kąpiele, spacery po lesie, kolekcjonowanie znaczków czy picie kawy o poranku. Mogą to być podróże lub niedalekie wycieczki pod miasto, skoki ze spadochronem czy zjazdy na nartach. Każda dowolna czynność. Dla mnie to logiczne, że życie nie składa się z samych obowiązków, ale musimy zachowywać równowagę między nimi a przyjemnościami.

Po drugie: co robisz na co dzień?

Przyjrzyj się swojemu życiu. Czy widzisz, że coś zajmuje Ci 90% czasu? Czy dostrzegasz, że pewne proporcje między czynnościami są zaburzone? Oglądasz telewizję 5 godzin dziennie i nie masz już ochoty nawet na spacer. Albo czytasz/ jesz w biegu i czujesz, że zajmujesz się tylko tym, co musisz zrobić nie znajdując chwili na przyjemności…

Naprawdę rozumiem, że pewnych rzeczy nie przeskoczymy. Wiem, że trzeba pracować by mieć z czego opłacić rachunki czy kupić kawę na spotkaniu z przyjaciółmi. Ale zaglądając w swój plan dnia z wielu, niepotrzebnych rzeczy można zrezygnować i znaleźć czas na to, co naprawdę przyjemne. Nie musisz robić zakupów 7 razy w tygodniu – możesz zrobić jedne, duże i zaoszczędzić przy tym mnóstwo czasu, który wykorzystasz na książkę.

Po trzecie: porównaj obie listy i dostosuj swoją codzienność

To kwestia, która wywołała mnóstwo kontrowersji, bo przecież się nie da!!! Jasne, skoro uważasz, że się nie da to gwarantuję ci, że się nie da. Ale to Twoje życie – ja moje buduję tak, że się da.

Dostosowanie codzienności to nie rzucenie pracy i podróżowanie. To nie sprzedanie mieszkania by zaszyć się w lesie i po miesiącu nie mieć środków do życia albo zostać zjedzonym przez dzikiego zwierza. Nigdzie nie jest napisane: rzuć wszystko i rób co tylko zapragniesz, bo nawet dla mnie jest to mało realne. Jak zawsze w takich sytuacjach znajdź złoty środek. Połącz obie listy. Idź do pracy, a po niej wybierz się na ulubione zajęcia z aerobiku lub idź do kina. Nie masz pieniędzy na realizację marzeń? Znajdź sposób by je odłożyć. Może zamiast biadolić, że zarabiasz za mało najwyższa pora podjąć decyzję o zmianie pracy? Dostosowane codzienności ma cię zmusić do myślenia co masz zrobić by jednak to życie troszkę zmienić. 

Jedna z komentujących napisała: skoro uwielbiam podróże to mam rzucić pracę by podróżować? To głupie. Tak, głupie jest to, co uważasz za głupie, bo sama takimi stwierdzeniami się ograniczasz. Jeśli wiesz, że podróże są celem Twojego życia to zobacz jak wiele osób rzuciło pracę i okrążyło świat łapiąc się dodatkowej pracy by podróżować. Nie widziały w tym problemu. Ba, mnóstwo osób utrzymuje się z prowadzenia blogów podróżniczych – pracują i podróżują. Rzuć pracę i podróżuj – jeśli chcesz. Albo pracuj i odkładaj na podróże jeśli tak wolisz i wyjeżdżaj na nie kilka razy do roku. Rób to, co sprawia ci przyjemność, ale BŁAGAM: nie mów, że to niemożliwe. Bo jest możliwe i mnóstwo osób udowadnia, że się da.

Hej, Marudy!

Dobija mnie to, że każdy tylko marudzi, że się nie da i że to bzdura. Bardzo mocno wierzę w to, że to co mówisz i wyznajesz staje się prawdą. Jeśli wierzysz, że to bzdura to tak będzie. Nie uda ci się osiągnąć celów, nie uda ci się zrealizować marzeń, bo uważasz, że się nie da. To nie zawsze jest łatwe, ale to nie znaczy, że jest niemożliwe!!! Czasami musimy wiele poświęcić, wiele w życiu przeorganizować by swoje cele osiągnąć. Czasami musimy łączyć to, czego nie lubimy z tym, co kochamy.

Ale się da tylko nie zawsze wystarczy pstryknąć palcami. Czasami trzeba się naprawdę napracować i nakombinować. Żeby się dało czasami trzeba się wziąć ostro do roboty! Doskonale wiem, że często się nie chce albo jest naprawdę cholernie trudno dany cel osiągnąć, ale nie wolno poddawać się już na starcie mówiąc, że coś jest głupie tylko dlatego, że jest trudne…

Więcej wiary a mniej ograniczających przekonań wam życzę Kochane Marudy;) Albo chociaż odwagi do tego by się przyznać przed całym światem, że tak naprawdę wam się nie chce… 😉

Paulina Wu

czytam, rysuję, tworzę, piję kawę, oglądam spadające gwiazdy, podróżuję, robię zdjęcia, uwielbiam herbatę jaśminową, psy, minimalizm i prostotę na zdjeciach... Żyję wzorkoffo i już!