Praca a pasja

Bardzo długo żyłam w przekonaniu, że nie będę się spełniać zawodowo dopóki nie odkryję swojej prawdziwej pasji. Dokładałam do tego również wiarę w to, że jak już ją odkryję to rzucę wszystko by się w niej realizować, bo taki jest właśnie cel życia: odkryć swoją pasję i za nią podążyć, choćby na koniec świata. Wiele ekscytujących historii tak się przecież zaczyna – ludzie rzucają swoje stanowiska i podążają za pasją. Jednak czas mijał a z każdą kolejną wypłatą docierało do mnie, że coś tu jest chyba nie tak. Bo mam pieniądze i chociaż moją pasją nie jest to, co robię to ostatecznie dzięki tej posadzie realizuję marzenia i spełniam swoje potrzeby. To gdzie jest miejsce na pasję?

PASJA vs PRACA

Od jakiegoś czasu panuje w naszym świecie przekonanie, że nasze życie zawodowe powinno opierać się na naszej pasji. Nie dotyczyło to naszych mam czy babć – te doskonale wiedziały, że zadaniem pracy jest dostarczyć środki na życie a pasji – wypełniać czas wolny od pracy. Ten podział by zachowany i utrzymany przez wiele pokoleń. Niewiele osób miało okazję spełniać marzenia – człowiek pracował, bo wiedział, że musi. Rzadko kiedy łączyło się to z pasją. Część osób miała dużo szczęścia, bo mogła spełniać swoje marzenia i realizować się w tym upragnionym zawodzie, jednak gdyby każdy miał na to szansę nasze społeczeństwo stanęłoby w miejscu. Zabrakłoby robotników, sprzątaczek, sprzedawców czy innych wykonawców usług – a oni też są potrzebni. Bo o ile można wierzyć, że raz na jakiś czas rzeczywiście trafi się sprzątaczka z pasją do sprzątania, to jednak z naszych doświadczeń wynika, że najczęściej tego zawodu podejmują się ci, którzy muszą to zrobić ze względu na sytuację ekonomiczną. Niejednokrotnie stoją oni przed wyzwaniem: ta praca albo żadna. Nie myślą wtedy o pasji.

Nie ma absolutnie nic złego w tak pojmowanej pracy. Problem zaczął się kilkanaście lat temu, kiedy nowe pokolenie na fali wyzwolenia spod poprzedniego ustroju uznało, że może mieć wszystko: i zawód i pasję. Od tego czasu ludziom niepodążającym za pasją wmawia się, że ich praca jest mniej wartościowa, bo muszą robić to, co kochają, w przeciwnym wypadku zmarnują swoje życie (dorzucając do tego słynne: „pamiętaj, że masz je jedno”). Nie dopuszczamy do siebie myśli, że nie każdy z nas odkryje swoją pasję w wieku 19 lat i że nie zawsze na tej pasji można zarobić. A przecież pasja ma być czymś, co cię porwie i zachwyci, co da ci mobilizację do działania i starań – zarabianie na niej powinno być dodatkowym atutem, a nie wymogiem.

Rzuć wszystko i daj się porwać

Mamy głowy napełnione pięknymi historiami: filmami, książkami, opowieściami osób, które rzuciły wszystko i dały się ponieść swojej pasji. Nie przeczę – w wielu przypadkach to się udaje. Pamiętajmy jednak, że te nieudane nie są godne sfilmowania czy utrwalenia, zaprzeczałyby mitowi „American dream”. Na pewno dużo przyjemniej jest robić to, co się lubi robić i dostawać za to pieniądze. Ale co jeśli w tak wykonywany zawód wda się monotonia? Czy po pewnym czasie nie zabije twojej pasji?

Za pasją stoją uczucia a jak wiemy, jedną z ich cech jest to, że ulegają zmianie. To, że lubimy coś robić teraz nie oznacza, że za 20 lat również będziemy chcieli to robić. I nie stanie się nic złego jeśli po tak wielu latach wykonywania danego zawodu nagle uznamy, że chcemy go zmienić. Jedno z mądrych przysłów mówi: Znajdź swoją pasję a nie przepracujesz ani jednego dnia. Tylko co, jeśli praca zabije twoja pasję? Co jeśli nagle zrozumiesz, że tak: masz z tego radość, ale tylko wtedy, gdy robisz to bez ciążącej na tobie presji utrzymania rodziny. Pasja nie musi cię utrzymywać. Nie musisz pasjonować się swoją pracą.

Praca – cel podstawowy

Anglicy mają piękny zwrot, którego używają pytając o zawód: What do you do for a living? Co można luźno przetłumaczyć: Czym się zajmujesz by żyć? Co robisz by przeżyć? Nie pytają o pasje. Pytają o to jaki zawód czy pracę wykonujesz by dostarczyć sobie środki potrzebne do utrzymania. I nie ma nic złego w tym by tak postrzegać pracę. Nie ma nic złego w rozdzieleniu tych 2 rzeczy i działaniu w ich obszarze oddzielnie.

Nie musisz łączyć pracy z pasją. Jeśli czujesz się w dobrze w swojej pracy, jeśli dostarcza ci środków na przeżycie i możesz dzięki niej realizować inne marzenia – to koniecznie ją doceń i nie rzucaj jej tylko dlatego, że nie jest twoją pasją. Kompletną bzdurą jest wymuszanie na nas poszukiwania swojej pasji kosztem pracy. Wiele osób rzuca wszystko by szukać pasji po czym przekonuje się, że nie ma nic. Bzdurą również jest budzenie w nas wyrzutów sumienia, że jeszcze tej pasji nie odkryliśmy. Pasja jest jak uczucie – do wielu z nich musimy dojrzeć. Do niektórych muszą ukształtować nas doświadczenia. Nie znajdziemy jej na siłę i nie ma nic złego w życiu bez pasji. Od kiedy jest ona jakimkolwiek wyznacznikiem naszego szczęścia? Nie dajmy sobie wmówić, że jej potrzebujemy.

Zachęcajmy ludzi do odkrywania swoich pasji, ale zastanówmy się trzy razy zanim każemy komukolwiek za tą ścieżką podążyć rzucając wszystko.

Paulina Wu

czytam, rysuję, tworzę, piję kawę, oglądam spadające gwiazdy, podróżuję, robię zdjęcia, uwielbiam herbatę jaśminową, psy, minimalizm i prostotę na zdjeciach... Żyję wzorkoffo i już!

  • Monika Gruszka

    Dziękuję, nic mądrzejszego nie napiszę, ale po prostu DZIĘKUJĘ !!! 🙂