Epitafium – twoje życie, twoje cele i niezrealizowane marzenia.

Dramat współczesnego człowieka polega na tym, że nie wie, co chce w życiu robić. Do czego dążyć? Jakie cele realizować? Co tak naprawdę w życiu się liczy..? A gdyby był prosty sposób na odkrycie tej drogi?

***

Mówi się, że wkładając całą energię w realizację marzenia jesteśmy w stanie osiągnąć każdy cel. Chcieć to móc – cokolwiek zechcesz spełni się, jeśli będziesz odpowiednio długo działać. Człowiek może zrobić wszystko, czego tylko zapragnie. Nie ma gór, których by nie zdobył, ani dolin, których by nie przebył. Włoży ogrom energii w to, czego chce. I tu rodzi się problem: bo czy tak naprawdę wie, czego chce?

Rozglądając się po swoim otoczeniu widzę mnóstwo osób, które pomimo dorosłego wieku dalej szukają pomysłu na siebie. Nie do końca pewni co chcą robić i na co poświęcić czas błąkają się od pracy do pracy bez głębszego przekonania, że to właśnie TO.

Czasami takie marzenie udaje się odkryć. Czasami zupełnie przypadkowo wpadamy na tą ścieżkę rozwoju, w której moglibyśmy się realizować zawodowo. Znamy bardzo dużo takich historii, gdzie tą ścieżkę udało się odnaleźć przez przypadek. Ktoś połączył kropki i wyszło mu, że to właśnie TO. Ale to są właśnie przypadki. Jak zdać sobie sprawę z tego, co naprawdę chcemy w życiu robić?

Z pomocą przychodzi nam historia wynalazcy dynamitu…

epitafium

Alfred Nobel ufundował nagrodę swojego imienia po tym, jak ujrzał swoje epitafium. Napis w lokalnej prasie głosił: ten, który wymyślił dynamit. Pomylenie go ze zmarłym bratem zaowocowało ogromnym szokiem – a to miało swoje następstwa w stworzeniu nagrody Nobla. Kto z nas chciałby zostać zapamiętany jako wynalazca przykładający się do wojen i masowej śmierci? Alfred Nobel nie chciał zostawić po sobie zgliszczy. Zyskasz szansę – zmienił swoje życie i ufundował nagrodę by działać na rzecz ludzkości.

A jak my chcielibyśmy zostać zapamiętani? Jak wyobrażamy sobie nasz pogrzeb i napis na grobie? To temat dość kontrowersyjny, ale nie do rozważań nad śmiercią ma nas prowadzić, ale do zastanowienia się, czego naprawdę pragniemy od życia. Co jest naszym celem? Chcemy być sławni i bogaci czy otoczeni gronem zaufanych przyjaciół? Chcemy podróżować czy tworzyć? Pisać czy prowadzić firmę? Pomagać ludziom czy nauczać dzieci? Zajmować się zwierzętami czy swoją własną gromadką pociech?

Wielu sławnych ludzi, psychologów i coachów zmieniło swoje życie wyobrażając sobie swoją śmierć. A raczej to, co się wydarzyło tuż po niej. Wiem, że są osoby przerażone wizją odejścia z tego świata – ten eksperyment z pewnością nie jest dla nich. Natłok negatywnych emocji, które je zalewa w takim momencie powinien być omówiony z psychologiem i nie ukrywam, że jest to ćwiczenie do którego zachęcam tylko, jeśli jesteśmy w stanie oderwać się od samej śmierci a skupić na całej otoczce wokół niej.

Bo istotą nie jest śmierć, ale to jak z jej perspektywy spojrzymy w przeszłość. Zamiast wybiegać w przyszłość wyobraź sobie, że stoisz na linii mety.

 

Masz za sobą całe życie: co chcesz zobaczyć?

Weź kartkę i zanotuj odpowiedzi na te pytania.

  1. Ile masz lat? Jakie są okoliczności twojej śmierci? Umierasz młodo z wycieńczenia czy odchodzisz staro w spokoju? Odpowiedź na te pytania uświadamia nam jak bardzo potrafimy się zapracowywać dla pieniędzy, wyniszczać ciało używkami i popsuć zdrowie myśląc, że będziemy wiecznie młodzi. Skoro każdy z nas marzy o spokojnym życiu aż do starości czemu sprowadzamy na siebie zawały?
  2. Jak wygląda twoje ciało? Czy widać, że jest wyniszczone, otyłe, zżarte przez choroby czy wyglądasz jakbyś tylko spał? Kolejne pytanie skłaniajace do zmiany trybu swojego życia. Widzisz dokąd zmierza twoje ciało, jak się zmienia, jakiej pomocy potrzebuje. Jeśli nie chcesz się za nie wstydzić na starość już teraz zrób to, co musisz by je zachować w zdrowiu.
  3. Kto cię otacza? Jak dużo jest tych osób? Czy są to tylko bliscy czy również przyjaciele z pracy? Zwróć uwagę jak duża jest to liczba krewnych. Czy byłeś konfliktowy i nikt nie chce przyjść na twój pogrzeb, bo nie zależało ci na rodzinie i pozrywałeś wszelkie kontakty? Czy wręcz przeciwnie – kościół jest wypełniony ludźmi? Pójdź o krok dalej – może stałeś się kimś znanym i na twój pogrzeb przybył tłum ludzi?
  4. W jaki sposób mówi o tobie ksiądz? Nie mówi dużo, bo nie ma zbyt wiele do powiedzenia czy wciąż wymienia twoje zalety? Czy głos zabierają przyjaciele i rodzina mówiąc o tobie i twoich zasługach? A może wręcz przeciwnie: nikt nie płacze, bo im nie szkoda, że cię tracą? Taka myśl powinna skruszyć nawet najbardziej zatwardziałe serca.
  5. Jak widzą twoje role? Byłeś dobrym rodzicem, partnerem, przyjacielem czy osobą, której śmierć ich nie obeszła? Zastanów się jak chcesz by zapamiętały cię dzieci? Jaką osobą we wspomnieniach przyjaciół pragniesz pozostać?
  6. Co o tobie mówią ludzie? Że dążyłeś do realizacji swoich celów, przeżywałeś przygody i robiłeś szalone rzeczy? Czy byłeś dobrym pracownikiem korporacji, która przynosiła ci tylko pieniądze? Czy powiedzą, że rzuciłeś wszystko by założyć kawiarnię, księgarnię a może zacząłeś podróżować po całym świecie ucząc się języków? A może zostaniesz przedstawiony jako autor wielu książek, ilustrator bajek dla dzieci, nauczyciel, sportowiec – amator? Czy może po prostu jako domator uwielbiający swoją kolekcję egzotycznych kwiatów?

 

Najważniejsze są odpowiedzi!

Czy na pewno chcemy realizować się zawodowo czy może raczej wolimy poświęcić życie swojej rodzinie? Bardziej doceniać ludzi czy budować między sobą mury? Szukać przygód czy żyć na spokojnie w swoim wymarzonym domu? Mieć wiele dzieci czy zaledwie jedno, ale spore grono przyjaciół?

Tych pytań może być jeszcze więcej. Możemy analizować różne aspekty naszego życia, dokładniej rozpisać mowę pogrzebową księdza, stworzyć wizerunki rodziny i przyjaciół. To, jak bardzo się w tym zagłębisz zostawiam wyłącznie tobie. Może wystarczy tylko krótka wizja śmierci by uświadomić ci czego naprawdę chcesz. Jednak to, co się w tym eksperymencie liczy to nie pytania a odpowiedzi . Bo jeśli już wiesz, czego chcesz to teraz musisz tylko obmyślić, jak to zrealizować. Za każdą odpowiedzią stoi działanie.

***

Twoje życie zaczyna się tak naprawdę wtedy, gdy uświadomisz sobie, że masz je tylko jedno – autorów tego cytatu jest wielu. Znamy też różne wersje, różne modyfikacje. Tak naprawdę liczy się tylko mądrość z niego płynąca. Co zrobisz wiedząc, że masz niewiele czasu?

kaboompics-com_make-today-so-awesome-yesterday-gets-jealous

Paulina Wu

czytam, rysuję, tworzę, piję kawę, oglądam spadające gwiazdy, podróżuję, robię zdjęcia, uwielbiam herbatę jaśminową, psy, minimalizm i prostotę na zdjeciach... Żyję wzorkoffo i już!