Hygge – chwile szczęścia i przyjemności

Pomimo trudnego klimatu Duńczycy należą do jednych z najbardziej zadowolonych z życia i szczęśliwych osób. Ich sekret tkwi w zjawisku nazwanym „hygge” (czytaj: huga), które można bardzo luźno przetłumaczyć jako „przyjemność”. Jest to niezwykle popularne zjawisko kulturowe, które polega na wykonaniu wielu czynności w przyjemny dla nas sposób. Bliskość z innymi ludźmi, atmosfera ciepła tworzona przez łagodne światło i dobre jedzenie, w tym szczególnie słodkości, są kluczem do uchwycenia tego wyjątkowego terminu. Czy można to przenieść do naszego życia? A może jesteśmy hygga na co dzień tylko sobie tego nie uświadamiamy?

img_6817

Uwielbiam pierwszy łyk kawy o poranku. Uwielbiam leniwe niedziele, kiedy pół dnia wyleguję się w piżamie z książką w ręku. Uwielbiam te momenty, kiedy wspólnie ze znajomymi gramy w planszówki i śmiejemy się do rozpuku. Sama nazywam je małymi chwilami szczęścia. Czuję wtedy ogromną wdzięczność za wszystko to, czego doświadczam, ale i szczęście z powodu harmonii tej chwili. Nagle wszystko jest dokładnie na swoim miejscu i takie jakie powinno być.

Te ulotne, wyjątkowe momenty Duńczycy określiliby mianem hygge i są w nich mistrzami. Sami je tworzą nadając nie tylko niezwykły nastrój wszystkim miejscom w których przebywają, ale również budując wyjątkową atmosferę gościnności w częstych kontaktach z rodziną i przyjaciółmi. Te najbardziej lubiane kawiarnie wyglądają jak ciepłe, przytulne domy z delikatnym światłem i wygodnymi kanapami. Chwile hygge upływają na delektowaniu się smacznymi posiłkami albo słodkościami, popijaniem dobrego wina albo mocnej kawy. To czas, kiedy szczególnie odczuwa się bliskość z drugim człowiekiem albo jedność z naturą. Czas przyjemności, szczęścia i harmonii.

 

Co jest hygga?

Przykładów takich chwil jest wiele i każdy z nas jest w stanie odnaleźć je bez problemu, chociaż w większości przypadków nie uświadamiamy sobie jak wiele rzeczy sprawia nam radość. Lista jest długa:

  • ciepłe skarpety w mroźny dzień
  • uczucie jakie zostawia letni wiatr na twarzy
  • odgłosy deszczu za oknem, kiedy nie trzeba wstawać z łóżka
  • wrażenie jaki budzi w nas spacer przez kolorowy, jesienny las
  • granie w piłkę dla samej przyjemności grania
  • zjadanie świeżo upieczonego ciasta, kiedy po domu unosi się jeszcze jego aromat
  • spędzanie czasu z bliskimi
  • rozmowy przy kawie z przyjaciółką
  • aromat intensywnie pachnącej owocami herbaty
  • zapach nowej książki i zanurzenie się w głębokim fotelu podczas jej lektury

Każdy drobny aspekt naszego życia może być dla nas miły i przyjemny. Wiele jednak zależy od tego jak sami będziemy postrzegać te czynności.

img_6807

Duńska Sztuka Szczęścia

Na polski rynek weszła właśnie książka, która stała się inspiracją dla tego wpisu. „Duńska sztuka szczęścia” autorstwa Marie Tourell Soderberg to nie tylko poradnik prowadzący przez to niezwykłe zjawisko, ale zapisek pełen szczęśliwych chwil i niezwykłych momentów. Zawarte w nim historie bohaterów, którzy pokazują jak w swojej codzienności odnajdują, tworzą, uświadamiają sobie momenty hygge stanowią ogromną inspirację. Bo sama nagle sobie uświadomiłam, że pomimo różnic kulturowych są chwile uniwersalne – tak samo szczęśliwe dla wszystkich ludzi niezależnie od klimatu i szerokości geograficznej.

Co więcej: sama książka cieszy oko. Piękne ilustracje, dominująca biel, przepisy które można wykorzystać w codziennym życiu wprowadzają chwilę refleksji. Czytając ją ma się wrażenie, że ogarnia nas błoga cisza, niezmącony, magiczny spokój. Tak jak ten w mroźne, zimowe wieczory, kiedy za oknem prószy śnieg, ale ciepła herbata rozgrzewa nas opatulonych kocem. Jest to moje najsilniejsze skojarzenie z tą książką.

Świadomość kluczem do szczęścia

Czy samo posiadanie określenia na ten niezwykły stan harmonii i wdzięczności sprawia, że Duńczycy czują się szczęśliwsi? Zdecydowanie tak. Dla nich jednym z priorytetów jest dbanie o atmosferę tak by wytworzyć przeżycie, odczucie hygge. Ich relacje z bliskimi i spotkania organizowane są w taki sposób by każdy z uczestników mógł bez wątpliwości powiedzieć, że czuł się hygge. Co ciekawe to słowo jest jednocześnie czasownikiem, rzeczownikiem i przymiotnikiem. Dodając je do czynności, mówiąc np. hygge-książka podkreślamy z jak ogromną przyjemnością wiąże się dana rzecz lub czynność. Można się również oddawać hyggowaniu.

W moim odczuciu jest to sedno tego zjawiska. Uświadomienie sobie, że jest się szczęśliwym – szczególnie poprzez nazwanie tego odpowiednim słowem – sprawia, że mocniej odczuwamy tą emocję. Nawet jeśli nie jest to termin, który na stałe zagości w polskim języku to jednak warto w chwilach wyjątkowego szczęścia uzmysławiać sobie, że to właśnie ten moment. Teraz jestem szczęśliwy. Teraz jest hygge.

    img_67861

Paulina Wu

czytam, rysuję, tworzę, piję kawę, oglądam spadające gwiazdy, podróżuję, robię zdjęcia, uwielbiam herbatę jaśminową, psy, minimalizm i prostotę na zdjeciach... Żyję wzorkoffo i już!

  • Ale fajne miejsce 🙂 dobrze, że tu trafiłam 🙂 a co do hygge to ostatnio jest bardzo modne 🙂 ja jestem tym tematem zaciekawiona i na tę książkę mam już od dawna ochotę 🙂

    • Dziękuję za ciepłe słowa:) odnośnie Hygge to pojawiło się kilka książek na rynku i szczerze mówiąc niewiele się od siebie różnią. Sama idea wyczerpuje się w tej jednej. Polecam jednak wszystkie, bo to pozytywna dawka inspiracji:) A przynajmniej mnie zawsze takie książki mobilizują do działania;)