5 języków miłości

Pierwszy raz z językami miłości spotkałam się w trakcie kazania na ślubie mojej siostry. Uderzyło mnie wtedy to, że ksiądz w tak piękny sposób opowiadał o tym jak można okazywać sobie miłość. I to na 5 różnych sposobów! Jakich?

Natrafiając na filmiki o. Szustaka i jego kanał „Langusta na palmie” odkryłam, że jest to teoria, której naucza się na naukach przedmałżeńskich. Ale nie tylko. 5 języków miłości powstało po to by uświadomić sobie naszą różnorodność i to, że gesty miłości mogą być okazane w różny sposób. Terminologia i opis pochodzą z książki Gary’ego Chapmana pod tym samym tytułem.

Jakim językiem mówisz?

To, że czasami nie możemy porozumieć się w związku albo, że uważamy, że partner nie okazuje nam miłości wynika wyłącznie z tego, że możemy rozmawiać dwoma różnymi językami miłości. Jedna osoba „mówi gestami” a druga „czynami”. Jedna pragnie „komplementów” a druga „prezentów”. Uświadamiając sobie jakim językiem mówię ja a jakim mój partner mogę zacząć używać tego właściwego. A co najważniejsze: odkryć, że mój partner mnie kocha i to głęboko, tylko okazuje mi to w inny sposób niż zakładałam. Jakie języki miłości przedstawia Chapman?

  1. SŁOWA

  2. CZAS

  3. PREZENTY

  4. PRZYSŁUGI

  5. DOTYK

 

SŁOWA – rozumiane tu jako komplementy. Mężczyzna, który mówi tym językiem prawi swojej partnerce komplementy, podkreśla jej zalety, wspiera ją i zasypuje dobrymi słowami. Dla niego przesolona zupa zawsze jest najlepszą pod słońcem. Kobieta mówiąca tym językiem nie tylko chwali partnera w większym gronie, ale podkreśla jego sukcesy na każdym kroku. Osoby, które przemawiają tym językiem nie zniosą krytyki – nie ma znaczenia czy konstruktywnej. Nawet jedna uwaga jest dla nich silnym ciosem. Warto o tym pamiętać i takich uwag unikać.

CZAS – osoby przemawiające tym językiem nie widzą nic cenniejszego od czasu poświęconego drugiej osobie. To, że wybiorą się razem na zakupy czy do kina jest czymś standardowym, ale to, że spędzą czas razem w domu, nawet w trakcie sprzątania czy przygotowywania posiłku jest już dowodem na to, że ją kochają. Chodzi o bycie RAZEM W CZASIE. Nie ma znaczenia czym jest on wypełniony. Często jest to sposób okazywania miłości mężczyzn – oni nie potrzebują robić nic szczególnego by pokazać, że kochają. Po prostu są z Ukochaną.

PREZENTY – nie tylko w Walentynki czy na urodziny. Drobne gesty miłości w postaci kwiatów, kupionych słodyczy czy własnoręcznie zrobionych upominków są dla niektórych dowodem na miłości. Takie osoby potrzebują przedmiotu. Są kobiety, które kwiatów nie potrzebują a są takie, które uważają, że partner nie kocha jeśli nie dostaną ich raz na jakiś czas. Nie ma w tym nic złego, nie jest to oznaka materializmu. Są osoby, które takich rzeczy potrzebują i nie należy tego oceniać negatywnie. Takim osobom nie chodzi wcale o nic drogiego czy dużego – to może być niewielki przedmiot, byle kupiony z myślą o tej drugiej osobie.

PRZYSŁUGI – zrobienie herbaty, rozładowanie maszyny z naczyniami, załadowanie pralki, wyjście na spacer z psem, szczególnie jeśli jest kolej tej drugiej osoby- to tylko przykłady przysług wykonanych z miłości. Z jednej strony mamy równouprawnienie i oczekujemy, że partner będzie robił w domu to samo co my, ale dla części osób wykonanie takiej czynności będzie właśnie dowodem na miłość. Więc jeśli nie dostajemy prezentów ani komplementów a widzimy, że partner zrywa się przed nami by zrobić nam kawę to możemy być pewni, że przemawia językiem przysług.

DOTYK – rzecz niby oczywista i podstawowa, bo pewnie większość z na nie wyobraża sobie związku bez dotyku, ale jednak nie dla wszystkich „konieczna”. Sama znam takie osoby, które rzadko dotykają się nie tylko publicznie, ale i na osobności, bo takiej potrzeby nie mają. Najczęściej posługują się nim kobiety i bardzo często uważają, że jeśli nie ma dotyku odpowiednio dużo ze strony ich partnera to ten „pewnie ich już nie kocha”. Tymczasem on może nie zauważać i nie potrzebować go tak dużo jak partnerka. Przytulanie, głaskanie, całowanie, zaczepianie – to gesty, których niektórzy potrzebują tak samo jak słów.

UCZMY SIĘ JĘZYKÓW :)!

Często posługujemy się więcej niż jednym językiem, jednak mało kto wykorzystuje wszystkie z nich na raz. Praca nad związkiem powinna polegać na tym by uświadomić sobie język miłości partnera, to jakim językiem pragnie „usłyszeć” miłość i wprowadzić je do swojego życia. Na pewno nie będzie to łatwe i niekoniecznie oznacza przyjemność, ale praca nad związkiem jest czymś, czego trzeba się nauczyć. Przecież chcemy być ze sobą całe życie. Znajdą się i butownicy, którzy oświadczą: codziennie mówię kocham i całuję. Czemu mam kupować prezenty? A no temu, że tego potrzebuje Twój partner!!! Okaż mu miłość w sposób jaki tego pragnie.

Uczmy się okazywać miłość tak by druga osoba słyszała, że ją kochamy. Nawet jeśli będzie wymagać starań z naszej strony.

Paulina Wu

czytam, rysuję, tworzę, piję kawę, oglądam spadające gwiazdy, podróżuję, robię zdjęcia, uwielbiam herbatę jaśminową, psy, minimalizm i prostotę na zdjeciach... Żyję wzorkoffo i już!