top 10 zero-waste – produkty, od których warto zacząć

Nie musisz od razu wprowadzać w swoje życie rewolucji. Chcesz spróbować żyć zgodnie z zasadami zero waste? Zacznij od małych zmian i zobacz, ile z nich jesteś w stanie wprowadzić do codziennego życia. Część wymaga odrobiny starań: nie wszystkie przedmioty możesz dostać w zwyczajnym sklepie. Nie zawsze też będziesz pamiętać by ich użyć – szczególnie gdy stare nawyki wezmą górę. Jednak zmiana skutecznie wprowadzona po jakimś czasie staje się naturalnym nawykiem. Sięgniemy po nie odruchowo. Nie chcesz wydawać pieniędzy i niszczyć środowiska na te same produkty? Oto 10 podstawowych produktów zero-waste. Od nich warto zacząć.

NA POCZĄTEK

Ruch zero waste nie zawsze jest wygodny i to jego największy minus. Czasami zakłada większą pracę, starania, pamiętanie o tym, by daną rzecz zabrać a nawet by jej używać. Nie jest też odruchowy – nawyki trzeba w nim wykształcić. Na co dzień jesteśmy po prostu nauczeni innych rzeczy. Pewne produkty w sposób podświadomy zastępujemy tymi lepszymi, ale nie zawsze. Niektóre wydają się logiczne z punktu widzenia środowiska, ale już niekoniecznie naszej wygody. Część osób na pewno nie zgodzi się z tym zestawieniem. Jednak jest to to absolutne ‚must-have’ dla każdej osoby, kierującej się ruchem zero-waste. Co się znajduje na naszej liście?

 

  1. CHUSTECZKI

Kiedyś ręcznie haftowane były dowodem na zręczność panien i obecnie używają ich raczej starsze osoby. Jeszcze możemy spotkać się z sytuacjami, kiedy babcia wyciąga z torebki chusteczkę by coś przetrzeć (najczęściej buzię wnuczka;-)). Jest to rzecz, która w moim odczuciu nie sprawdza się w przypadku przeziębienia. Nieważne jak często będziemy taką chusteczkę prać – w wypadku choroby jestem za użyciem zwykłych chusteczek ze wzgledów higienicznych. Jeśli chodzi o wytarcie ubrudzonego ubrania, rąk czy twarzy to materiałowe chusteczki sprawdzają się rewelacyjnie. Najważniejsze: nie drą się jak te zwykłe pod wpływem wody.

 

2. RĘCZNIKI

Wszyscy wiemy, że papierowe ręczniki są bardzo wygodne – przecieramy i wyrzucamy je do śmieci. Z drugiej strony to duże marnotrawstwo – pieniędzy i miejsca, bo przecież lądują na śmietniku. Zastąpienie ich bawełnianą ściereczką lub ręcznikiem frotte to ogromna oszczędność a różnica w działaniu niewielka.

 

3. OPAKOWANIA WIELOKROTNEGO UŻYTKU

Papier śniadaniowy do kanapek czy foliowe torebki to produkty, które tak naprawdę możemy kupować bez końca i wyrzucać do śmieci. Nie oszukujmy się – mało kto z nas używa takiej torebki ponownie, najczęściej łatwo się rwie i nadaje się tylko do wyrzucenia. Zdecydowanie lepiej zastąpić ją pojemnikiem wielokrotnego użytku. Mając do wyboru opakowanie plastikowe a szklane zdecydowanie lepiej wybrać to drugie. Plastik niezwykle łatwo łączy się z naszym pożywieniem przekazując mu szkodliwe substancje. Szkło czy metal jest zdecydowanie bardziej odpowiedni.

 

4. BUTELKA NA WODĘ

Kiedy przyjrzymy się dzieciom w drodze do szkoły czy domu zaobserwujemy, że zawsze mają przy sobie jakieś „picie”. Często jest to zwykła woda albo soczki smakowe w plastikowych butelkach, które codziennie lądują w koszu. Można temu zapobiec wyposażając je w metalowe butelki, takie przypominające termos (zresztą co sprytniejsi rodzice takie właśnie termosy pakują dzieciom do plecaka). To samo tyczy się dorosłych. Wiele osób kupuje butelki z wodą regularnie – a wystarczyłoby zaopatrzyć się w pojemnik by zabierać ją ze sobą. Oszczędność pieniędzy, czasu (nie stoimy w kolejce w sklepie) i plastiku.

 

5. TORBY

To temat, którego nie muszę poruszać- torby płócienne są w Polsce bardzo popularne. Coraz częściej spotykamy się z sytuacjami, kiedy przy kasie pada zdanie: „nie trzeba, mam swoją torbę”.

 

6. OPAKOWANIA NA WARZYWA/OWOCE

Wymieniamy plastikowe woreczki i siateczki na płócienne/materiałowe worki. Zanim powiecie, że nie można takich dostać zapraszam na dział ogrodowy w Carrefourze;-) To żadna reklama – ostatnio trafiłam na takie płócienne woreczki idealne do przechowywania produktów właśnie na dziale ogrodniczym w tym sklepiej, a podejrzewam, że i w innych supermarketach można je znaleźć. Różnych rozmiarów i kształtów, nadają się fantastycznie , kiedy kupujemy produkty na lokalnym bazarku albo gdy chcemy je przechowywać w domu. A pamiętacie te czasy, kiedy sprzedawca przesypywał odważone warzywa bezpośrednio do takiego wiklinowego kosza kupującego? Mam takie właśnie wspomnienie dotyczące zakupów na bazarze. Zresztą moja mama robi tak zakupy do tej pory:-)

 

7. ZAMIAST GĄBKI

Korzystamy z nich codziennie i często wyrzucamy. Nie możemy powiedzieć by były higieniczne a do tego bardzo szybką się zużywają. Szczotki do zmywania, te z naturalnego włosia są droższym zamiennikiem, ale i bardziej trwałym, dzięki czemu są opłacalne. Nie mówiąc o tym jakie korzystne skutki mają ich składniki na nasze środowisko. Robione tylko z naturalnych produktów, z drewna i włosia łatwo ulegają rozkładowi.

 

8. SZCZOTECZKA DO ZĘBÓW

Szczoteczka bambusowa tak jak w przypadku szczotek do zmywania jest droższa, ale i bardziej trwała. Wolniej się zużywa przy codziennym szczotkowaniu i łatwiej ulega rozkładowi. Na pewno jest też zdrowsza niż plastik, którym szczotkujemy zęby.

9. FOLIA

Folia aluminiowa jest produktem, który rozkłada się najwolniej z wytworzonych przez człowieka. Mimo to ciężko nie docenić jej roli w zachowaniu świeżości produktów. Obecnie zastępowana jest silikonem, którego skład jest tak modyfikowany by łatwiej ulegał rozkładowi. A może w tym wypadku lepiej skorzystać z naturalnych sposobów wydłużania świeżości produktów, które stosowały nasze babcie? Grupowanie produktów, zabezpieczanie końcówek, przykrycie szkłem… – internet jest pełen takich podpowiedzi.

10. KOMPOSTOWNIK

Szukałam ostatnio domowych modeli, ale kompostownik wciąż jest traktowany jako dodatek do ogrodu czy działki. Oczywiście można dostać niewielkie kompostowniki domowe, ale z założeniem, że w ciągu tygodnia te szczątki trafią do większego, ogrodowego kompostownika. Kompostowanie jest podstawą jeśli nie chcemy marnować resztek i pragniemy świadomie wykorzystać je dalej, jako nawóz dla roślin. Miejmy nadzieję, że eko-świadomość wymusi na producentach stworzenie domowych kompostowników, takich które stanowią się nieodlłącznym elementem naszego życia.

Paulina Wu

czytam, rysuję, tworzę, piję kawę, oglądam spadające gwiazdy, podróżuję, robię zdjęcia, uwielbiam herbatę jaśminową, psy, minimalizm i prostotę na zdjeciach... Żyję wzorkoffo i już!