Co u mnie po przerwie ;)? masa lipcowych newsów!

Ostatnie 2 miesiące były pełne przełomowych wydarzeń. Nie będę kryć: skupiłam się w tym czasie na życiu, odeszłam delikatnie od pisania czekając na właściwy moment by powrócić. Teraz, kiedy życie z powrotem weszło na swój naturalny tor mogę zająć się nadrabianiem zaległości. A co na przestrzeni tych 2 miesięcy u mnie? Oto masa lipcowych newsów;)

Po pierwsze: praca

Chwała Bogu, straciłam pracę. I mówię o tym z pełnią entuzjazmu, bo tygodnie poprzedzające ten moment były pełne stresu, napięcia, poczucia braku sensu. Jak strasznie jej nienawidziłam i sama jestem sobie winna, że tak długo w niej tkwiłam. W końcu się zbuntowałam: powiedziałam „nie” i skutkiem było zwolnienie. Jest to temat na zupełnie oddzielny wpis, bo zaraz za stratą pojawiły się aż 2 szanse. Nie ukrywam, z jednej skorzystałam i to od razu…

Po drugie: ślub

dsc_2044

Tak, tak, jestem już mężatką:) Paulina Wu zamieniła się w Paulinę eS 😉 Sam początek maja upłynął na ostatnich przygotowaniach do ślubu. Udało nam się przetrwać ten czas dość radośnie i pogodnie, chociaż tuż przed samym wydarzeniem sprawy kumulowały się i piętrzyły. Daliśmy radę. Obecnie cieszymy się drugim miesiącem miodowym i jesteśmy szczęśliwi jak nigdy w życiu, bo…

Po trzecie: dziecko!

Aż trudno uwierzyć, że tak szybciutko mogliśmy podzielić się z bliskimi tą niezwykłą nowiną i rozpocząć wspólne, radosne oczekiwanie na dziecko. Ta mała, niesamowita zmiana pociąga za sobą milion kolejnych decyzji i kroków.  Przed nami jeszcze 25 tygodni dojrzewania do roli rodzica, ale już teraz jesteśmy nią niesamowicie podekscytowani.

***

Zmiany potoczyły się lawinowo, na część byliśmy przygotowani, część bardzo mnie zaskoczyła, jednak żadna z nich nie pociągnęła żadnych przykrych skutków – wręcz przeciwnie, wniosła w nasze życie bardzo dużo radości. Czas na powrót do bloga z masą pozytywnej energii i dalszych inspiracji. Wracam do regularnych wpisów i dzielenia się swoimi przemyśleniami.

Zapraszam do czytania:)

Paulina eS 😉

Paulina Wu

czytam, rysuję, tworzę, piję kawę, oglądam spadające gwiazdy, podróżuję, robię zdjęcia, uwielbiam herbatę jaśminową, psy, minimalizm i prostotę na zdjeciach... Żyję wzorkoffo i już!