o mnie

jajaja1 „Żyć inaczej” – oto hasło, które mi przewodzi.

Nazywam się Paulina, od niedawna eS, chociaż lubiłam mawiać o sobie Paulina Wu. Szczęśliwa żona, wkrótce matka, 30-latka, która uznała, że ma dużo do powiedzenia i chce się tymi słowami podzielić. Uwielbiam przelewać na papier swoje inspiracje, przemyślenia i historie i uznałam, że blog będzie tego najlepszą formą. Bo może ktoś tu trafi i pomyśli „mam dokładnie tak samo! fajnie, że nie jestem w tym sam!

Szukam ponadczasowych wartości i przenoszę je do swojej codzienności. Staram się żyć tak, by czerpać z imagetego co ważne: z minimalizmu, z ruchu slow life, z zasad zero waste – z projektów, które kładą nacisk na wartości duchowe w miejsce tych materialnych. Szukam i staram się szerzyć, dzielić nimi ze swoimi Czytelnikami, odnaleźć dla nich praktyczne zastosowanie. Pragnę by moje życie było nie tylko piękniejsze, ale pełniejsze. Nie chcę żyć tak, jak mówią inni. Nie chcę opierać się na powielanych stereotypach czy przekonaniach osób które „mówią jak mam żyć, bo one tak żyją”. Chcę żyć szczęśliwie i odkryć swoją własną drogę do szczęścia. 
Wiele lat temu dostałam na urodziny książkę Gretchen Rubin pt. „Projekt Szczęście” i uznałam, że sama nakreślę i wdrożę w życie zasady, które czynią mnie szczęśliwą. Część się udało, nad częścią jeszcze pracuję, są i takie fragmenty, których nigdy nie zrealizuję, ale mam tego świadomość.

ProjektwzorcoffniaMój blog to wartościowa mieszanka, nie zamykam się w szablonach – żyję inaczej, ale też pełniej. Nie lubię marnować czasu na rzeczy i przedmioty zbędne, ale uwielbiam się rozwijać i dzielić inspirującymi historiami. To mój sposób na dzielenie się przemyśleniami, ale również motywowanie – nie tylko innych, ale również siebie. Założyłam sobie, że Projekt Wzorcoffnia będzie małym projektem na odkrycie takich wzorców w naszym życiu, które są uniwersalne, ponadczasowe i przede wszystkim DOBRE. Bo skoro mi to przynosi szczęście to może i Tobie. Bo może skoro mnie gniewają pewne kwestie to tak samo gniewają i Ciebie. A to już znak, że można coś z tym zrobić – że można żyć inaczej.