PRZESZKODY – były, są i będą. Przygotuj się by je pokonać.

Nie znam osób, które idą dalej w momencie poniesionej porażki. Właściwie mogę stwierdzić, że im większa porażka tym dłużej stoimy przez nią w miejscu zamiast walczyć dalej. Kiedy czegoś pragniemy ZAWSZE pojawiają się przeszkody. A im większy sukces na samym końcu drogi, tym więcej przeszkód po drodze… Co z nimi zrobić?

Chyba nikogo to nie dziwi – jeśli włożyliśmy w coś dużo serca i pracy, energii i czasu to nie mamy ochoty działać po fiasku. A jednak porażki i przeszkody, błędy i niepowodzenia to nieodłączna część naszego życia. Wygrywa ten, kto szybciej otrząśnie się z szoku i idzie dalej.

BĄDŹ REALISTĄ

Gdyby sukces był prosty do osiągnięcia to każdy z nas by po niego sięgał. Gdyby rzeczy wartościowe nie wymuszały na nas ciężkiej pracy ich wartość byłaby niższa.

Internet pełen jest historii opisujących drogi do sukcesu. Zawsze pojawiają się na nich mniejsze i większe przeszkody. Jednak my słuchając tych historii niezwykle często nie dopuszczamy do siebie myśli, że po drodze będzie źle. Że coś się zepsuje. Że trzeba będzie zrobić krok w tył. Że stracimy wszystko, co do tej pory udało nam się osiągnąć. A te historie ZAWSZE przed tym ostrzegają, tylko każdy z nas posiada taką magiczną umiejętność udawania, że ta sytuacja nas nie dotyczy i nigdy nie dotknie. Ktoś stracił majątek na tym samym przedsięwzięciu co my, stawiając dokładnie te same kroki, ale my i tak stwierdzamy z absolutną pewnością: „E tam, mnie to nie dotknie, ja nie działam tak głupio!Od razu widać, że ten człowiek się nie znał!Ja bym nie popełnił tych samych błędów”.

Nie uczymy się na błędach innych. Nie wyciągamy wniosków. Zakładamy na nos różowe okulary i wierzymy, że nam marzenie uda się zrealizować. Ta wiara jest oczywiście potrzebna. Jednak nie możemy zakładać, że samą wiarą osiągniemy wszystko. Spójrzmy realnie w oczy przeciwnościom. Odniesiemy porażki, wiele rzeczy nam się nie uda, z wielu się wycofamy. Ale to jest właśnie część procesu, o którym wszyscy głośno krzyczą. Będą przeszkody. Mniejsze lub większe, ale będą. A czym coś jest bardziej wartościowe i cenne, tym więcej przeszkód napotkasz na drodze.

PLANUJ PRZESZKODY

To rzecz, której nigdy tak naprawdę nie robimy. Bo z jednej strony ZAWSZE wiemy co może pójść nie tak, ale czy naprawdę w to wierzymy? Nie, bo gdybyśmy wierzyli pewnie nie podjęlibyśmy się wykonania tego konkretnego zadania. A jednak musimy liczyć się z tym, co może pójść nie tak, z tym jakie porażki nas zablokują. Wiedząc o przeszkodach możemy przygotować również rozwiązania. Przykład?

Odchudzasz się. Przeczuwasz – a raczej znasz siebie na tyle, że wiesz – że problemem będzie odstawienie ciastek. Co zrobisz, kiedy najdzie cię na nie ochota? Zastanawianie się co zrobić w momencie, kiedy to nastąpi w 99% spowoduje sięgnięcie po ciastko. Dlaczego? Bo działamy nawykowo i szalenie ciężko nasz mózg nauczyć nowych rozwiązań. Jeśli wiesz, kiedy masz na te wspomniane ciastka ochotę, (w jakich okolicznościach, w jakim odruchu po nie sięgasz) to możesz przygotować kontr-odruch by do danej sytuacji nie dopuścić. Ale musisz przewidywać i planować, działać z wyprzedzeniem.

Chcesz zmienić pracę, więc nie tylko przygotowujesz nowe cv, ale odkładasz pieniądze na czas ewentualnych poszukiwań albo nie zmieniasz obecnej posady, póki nie znajdziesz nowej. Dlaczego? Bo jeśli rzucisz wszystko by podążyć za marzeniami może się okazać, że przez pół roku nie masz za co żyć – ciężko realizować marzenia, kiedy do drzwi pukają wierzyciele z nakazem płatności. Wierzyłeś w swoje przedsięwzięcie tak mocno, że nie zabezpieczyłeś się przed ewentualną porażką, ale nikt nie będzie słuchać twoich tłumaczeń, kiedy będziesz zalegać z czynszem. Rachunki same się nie zapłacą.

Nie mów: spróbuję i będę martwić się potem. Martw się teraz! Bo dzięki temu masz szansę jej uniknąć.

A JAK JUŻ PRZYJDĄ

Części przeszkód czy porażek możemy zapobiec z dużym wyprzedzeniem – realna ocena sytuacji i planowanie dostarczą nam sposobów by wspomóc realizację naszych planów. Możemy zbudować most i wznieść się ponad kolejne przeszkody. Możemy wyciągać wnioski i wprowadzać rozwiązania widząc trudności na horyzoncie. A co jeśli przeszkoda spadła na nas jak grom z jasnego nieba i zburzyła wszystko to, co do tej pory budowaliśmy?

Dajmy sobie chwilę. Odsuńmy się na bezpieczny dystans. Spójrzmy na to, co zostało zburzone. Zapłaczmy nad tym, wykrzyczmy z siebie rozpacz i ból (przecież tyle pracy włożyliśmy w to, by nam się udało a wszystko legło w gruzach), dajmy sobie czas by ochłonąć. Weźmy oddech i zacznijmy analizować. Dlaczego coś poszło nie tak? Czego nie przewidziałem, czemu nie zapobiegłem? Czy można coś było zrobić? Wnioski, które z tego doświadczenia wyciągniesz to wnioski największych tego świata. Nauka płynąca z porażek jest czymś niepowtarzalnym, unikatowym, czymś co podkreślają wielkie umysły. Bez niej nie byłoby odniesionych sukcesów, znanych biznesów.

PORAŻKA = NAUKA

Najwięksi tego świata wyciągnęli ze swoich porażek naukę – i nigdy nie popełniali tych samych błędów 2 razy. Ty również tak działaj. Zobacz, co poszło nie tak, spróbuj zrozumieć dlaczego. Czasami działa zwyczajnie pech – kiepskie zrządzenie losu i na to akurat nie mamy żadnego wpływu. A czasami my sami sabotujemy swoje działania. Nie wierzymy w nie, nie chcemy, nie pragniemy ich zrealizować, działamy bez zaangażowania, bezmyślnie, po pewnym czasie rozumiejąc, że chcemy czegoś innego, samemu psując swoje efekty.

Pamiętaj: osoby, które odniosły sukces to nie te, które nigdy nie poniosły porażki, tylko te, które działały pomimo ich. A zatem przeżyj ból, rozczarowanie, stratę. Złap głęboki oddech, wyciągnij wnioski i zaplanuj kolejne porażki.

failure

Paulina Wu

czytam, rysuję, tworzę, piję kawę, oglądam spadające gwiazdy, podróżuję, robię zdjęcia, uwielbiam herbatę jaśminową, psy, minimalizm i prostotę na zdjeciach... Żyję wzorkoffo i już!